|
Blut aus Nord, projekt francuskiego artysty o pseudonimie Vindsval, jest rozpoznawalny i zapewne ceniony przez wielu pasjonatów muzyki ekstremalnej. Na ten fakt składa się staż zespołu - ponad 15 letni, a także ilość wydanych studyjnych albumów
W Blut aus Nord można wyróżnić dwa oblicza. Początek działalności zespołu wyznaczają dwa albumy osadzone w raczej konwencjonalnej nordyckiej stylistyce, charakteryzujące się podniosłą, epicką atmosferą i sporą dawką ambientu. Jeden z nich, zatytułowany Memoria Vetusta: Fathers of the Icy Age stanowi pierwszą część recenzowanego albumu Memoria Vetusta II: Dialogue with the Stars i przez wielu postrzegany był jako największe dotychczasowe dokonanie formacji. Drugie oblicze jest dużo bardziej eksperymentalne, chaotyczne i mniej przystępne. Cztery kolejne albumy nagrane w tej stylistyce przywodzą na myśl miksturę noise i industrial, lecz wciąż osadzone w black metalowej stylistyce. Owe płyty pozwoliły Blut aus Nord na zdobycie wielu nowych fanów, a ci, którzy przywykli do starszego oblicza musieli wytrwale oczekiwać kolejnej części albumu, zapowiedzianej w 1996 roku.
Po trzynastu latach, Vindsval wywiązał się ze złożonej obietnicy i na piętnastolecie projektu wydał Memoria Vetusta II: Dialogue with the Stars. Album może zdecydowanie zjednać słuchaczy. Krążek jest stylistyczną kontynuacją pierwszej ery, z wyraźnymi elementami industrial. Najbardziej charakterystycznym i tradycyjnym, ale również budzącym sporo kontrowersji, elementem w muzyce Francuzów jest użycie automatu perkusyjnego. To właśnie ten element przypomina, że przez ostatnie dziesięć lat, Blut Aus Nord tworzyli awangardową, "odhumanizowaną" muzykę. Brzmienie gitar, wciąż metaliczne, również przypomina cztery ostatnie albumy formacji. Na tym jednak kończą się podobieństwa. Memoria Vetusta II opuszcza industrialne, już wyraźnie wyeksploatowane rejony, na rzecz mieszanki dźwięków przywodzących na myśl nieskazitelną nordycką naturę i pogańskie kulty. Przedsmakiem tego melanżu były oczywiście dwa kolejne albumy z początków kariery Blut Aus Nord, a także przedostatni Odinist. Jednak na Memoria Vetusta II mieszanka ta wzbogacona jest o zaskakujące orientalne smaczki. Trudno uzasadnić, które momenty na płycie przypominają wschodnią, lub konkretniej nawet Hinduską lub Indyjską muzykę. Bez wątpienia jednak nad całym, prawie godzinnym materiałem unosi się taki właśnie duch. Jest to na pewno częściowo zasługa charakterystycznego sennego dźwięku klawiszy i niezapomnianych gitarowych melodii, którymi Vindsval po raz kolejny udowodnił, że w tym gatunku można jeszcze wiele stworzyć. Inspirację wschodem potwierdzają również tytuły kompozycji.
Memoria Vetusta II jest bez wątpienia jednym z najlepszych black metalowych albumów tego roku, a także prawdopodobnie najbardziej monumentalnym dokonaniem Francuzów. Płyta jest dowodem na to, że nawet obecnie, w czasach, w których wszystko ponoć zostało już nagrane i rzesze zespołów grających metal silą się na oryginalność przez brnięcie w nowoczesne rejony elektroniki lub regres w kierunku crust punk, można osiągnąć zupełnie nową jakość i stworzyć album na miarę największych klasyków gatunku. Jakub Padlewski
Lista utworów:
1. Acceptance (Aske) 2. Disciple's Libration (Lost in the Nine Worlds) 3. The Cosmic Echoes of Non-Matter (Immaterial Voices of the Fathers) 4. Translucent Body of Air (Sutta Anapanasati) 5. The Formless Sphere (Beyond the Reason) 6. ...the Meditant (Dialogue With the Stars) 7. The Alcove of Angels (Vipassana) 8. Antithesis of the Flesh (...and Then Arises a New Essence) 9. Elevation
Całkowity czas: 58:42 Muzyka: Blut aus Nord Teksty: Blut aus Nord Produkcja: - Wytwórnia: Candlelight Records Opracowanie: dział METAL
|