|
Nie licząc albumów koncertowych, „Necropolis” (przeczytaj felieton) jest dziewiątą studyjną płyta Vadera. Biorąc pod uwagę ponad 25 letni staż zespołu, nie jest to liczba piorunująca. Jednak Peter (przeczytaj wywiad) nigdy nie stawiał na ilość. Wyjątkiem są oczywiście koncerty, które można liczyć w setkach, jeśli nie w tysiącach.
Pierwszy rzut oka. Okładka. Mroczna i wielowymiarowa, zaprojektowana przez Jacka Wiśniewskiego, znanego z poprzednich prac do "Black To The Blind", "Litany", "Revelations”. „Czyżby powrót do świetności, czy może coś nowego” - nasuwa się pytanie? I tak i nie. „Necropolis” to tradycyjny Vader, jednak zagrany z nową, piekielną siłą, której brakowało na ostatnich wydawnictwach. Pomimo, iż Peter nie wpuścił do studia ani wirtuoza Vogga, ani Reyasha, który równie dobrze posługuje się gitarą co basem, w muzyce Vadera słychać świeżą krew. Z nowych twarzy, wkład w powstanie „Necropolis” miał jedynie perkusista Paul.
„Devillize” rozpoczyna nowego/starego Vadera i już pierwsze dźwięki nastrajają bardzo optymistycznie przed tym co ma nadejść. Nowe jest przede wszystkim brzmienie, nad którym pracował po raz pierwszy od czasu „The Ultimate Incantation” zagraniczny producent, Tue Madsen. Efekt jest piorunujący. Perkusja brzmi niemal jak za czasów świętej pamięci Docenta. Dużo przestrzeni, tępy werbel i piekielnie dużo energii. Jednym słowem połączenie “Future Of the Past” z “Black To The Blind”. Gitary “gadają” wcale nie gorzej, mięsiste dźwięki Ran Guitars Petera, są bardzo przejrzyste i energiczne. A co starego u Vadera? Te same zostały pomysły i konstrukcje utworów. Nie wymagajmy jednak od kultowej formacji, nagłej zmiany stylu i gwałtownej rewolucji. Nowy Slayer (więcej) także będzie starym Slayerem. Dlaczego więc nowy Vader ma nie pozostać starym Vaderem?
Kolejne utwory na „Necropolis” to Vader, jakiego już poznaliśmy. I tak „Rise Of The Undead”, „Blast”, „Dark Heart”, równie dobrze mogłyby znaleźć się na wspomnianym już „Black To The Blind”, „Litany”, a może nawet na zakurzonych ale kultowych „De Profundis” czy „Sothis”?
"Necropolis" ukaże się na rynku 21 sierpnia sumptem wytwórni Nuclear Blast, a w Polsce Warner Music. Krążek pojawi się w trzech wersjach: standardowej, digi-pack z bonusowym DVD i dwoma coverami oraz winylowej. Na wersji digi-pack znajdą się dwa covery "Black Metal" zespołu Venom z gościnnym udziałem Bartka Krysiuka z Hermh oraz "Fight Fire With Fire" Metallicy z gościnnym udziałem Maćka Taffa z Rootwater i Black River. Prawdziwym smaczkiem tego wydania będzie fragment charytatywnego koncertu dla Covana, który zespół zagrał 26 kwietnia w Krakowie. Jakub Krzeszowski Lista utworów (wersja standardowa): 1. Devilized 2. Rise of the Undead 3. Never Say My Name 4. Blast 5. The Seal 6. Dark Heart 7. Impure 8. Summoning the Future 9. Anger 10. We Are Horde 11. When the Sun Drowns in Dark
Całkowity czas: 33:34
Lista utworów (wersja digi pack): 1. Devilized 2. Rise of the Undead 3. Never Say My Name 4. Blast 5. The Seal 6. Dark Heart 7. Impure 8. Summoning the Future 9. Anger 10. We Are Horde 11. When the Sun Drowns in Dark 12. Black Metal (cover Venom; bonus track) 13. Fight Fire with Fire (cover Metallica; bonus track) Muzyka: Piotr "Peter" Wiwczarek Teksty: Piotr "Peter" Wiwczarek, Harry Maat Produkcja: Tue Madsen, Sławomir i Wojsciech Wiesławscy Wytwórnia: Nuclear Blast/Warner Music Opracowanie: dział METAL
|